niedziela, 29 stycznia 2017

Spacer niedzielny. :)

Mąż osiągnął dziś poziom Mistrz! Udało mu się wyciągnąć mnie na spacer, choć marudziłam strasznie. ;)

Smoooog na dworzeeee... 
Nieee chce mi się... 
Późnieeeeeej...

Menda mendząca ze mnie straszna - przyznaję, ale w końcu poszliśmy i fajnie było. Jednak słoneczko ma na mnie dobry wpływ. :)

Zostawiam Was ze zdjęciami z wyprawy i życzę miłej niedzieli! :) :*










13 komentarzy:

  1. Smog niech sie wynosi, bo ja za tydzień zjeżdżam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję go dla Ciebie jakoś rozdmuchać. ;)

      Usuń
    2. Repciu, czy juz ktos kiedys rozdmuchiwal dla Ciebie chmury???

      Usuń
    3. Chmury to pikuś! Tu mowa o groźnym, strasznym SMOGU Wawelskim. :P

      Usuń
  2. Brawo dla męża, ze udało Mu się wyciągnąć Cie na spacer:)
    Miło przeczytac cos optymistycznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dzięki. ;)
      Musiałam troszkę optymizmu w tą moją pisaninę wpleść, żeby nazbyt depresyjnie się tutaj nie zrobiło. :P

      Usuń
  3. Taki wpis jest niczym rodzynek w serniku:-)))Super milo sie czyta.
    Mlaskam sobie w duszy na wspomnienie sernika naszej Repo-cud -miód:-)

    Ja mieszkam 1,5 h od Krakowa jadąc na wschód ,uwierz tu dopiero jest smog...Wczoraj wyszłam z moim Bubu na godzinny spacer,bo ileż można w domu siedzieć :-)niby smog byl mniejszy.
    To Ty mlodziutka jesteś,takie dziewczątko z wyglądu o oczach sarenki :-)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe... No jakoś mega stara to nie jestem, 27 lat skończyłam w grudniu. ;P
    A o dowód proszono mnie jeszcze w zeszłym roku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dowodem to się nie dziwię,jeszcze przy takiej filigranowo-modelowej sylwetce:-)
      To moje duże dziecko jest tylko mlodsze od Ciebie o 10 lat ,mam jeszcze takiego maluszka prawie półrocznego-"Bubu"

      Usuń
    2. No staro z pewnością nie wyglądam. ;P Modelowej sylwetki nie mam ale płasko-deskową jak najbardziej. ;D
      Ooo... to nieźle zaszalałaś!;) Rozstrzał podobny jak między mną, a siostrą. Bubu będzie mieć drugą mamusię. :)

      Usuń
    3. Raczej tatusia:ppppp
      Bo pierwszy to syn.
      W moim rodzinnym domu bylo podobnie-dwóch braci,jeden straszy ode mnie o 15 lat,drugi o 11.
      Nikt nie zastępował tatusia,bracia mieli swoje obowiązki.

      Fakt,zaszalałam,ale to bardzo chciany dzidziuś i chwilę sie o niego staraliśmy.
      Moj mąż ostanio stwierdził,ze my bardziej dziadkujemy temu malemu.:DD
      Wielka radość:-)Choc po porodzie byla lekka masakra,nie dość,ze ja się czułam fizycznie do dupy,to Bubu mial straszne kolki...Jeżu kolczasty,bylam niczym zombi....

      Usuń
    4. nie Wy sie staraliście tylko jam to sprawiła!!
      teraz na Melę zadziałałam.
      jak planujesz dziecko to tylko ze mną sie koleguj, a jak nie planujesz to spierdzielaj gdzie możesz!:D

      Usuń
    5. A fakt!!!!!Repo ma MOC,dobrze,że Ją odkryłam:-)))
      Działa zdalnie ale idealnie :-)

      Usuń