sobota, 13 maja 2017

13 maja. Krok pierwszy.

Ok. Zaczynam.
Dzisiaj ćwiczyłam, dałam radę ile dałam. Z jedzeniem też dramatu nie odnotowuje.

Nie zamierzam się głodzić. Zdaję sobie sprawę, że mam zapędy anorektyczne i nie chcę znowu zrobić sobie krzywdy.

***
Śniadanie:
2 kromki chleba z masłem
1,5 parówki
herbata owocowa + 2 łyżeczki cukru

Przekąska:
3 kasztanki
6 cukierków <ale małe były>

Obiad:
rosół z makaronem

Przekąska:
wafle ryżowe
jabłko

Kolacja:
jogurt Fantasja
wafle ryżowe
***

Waga:
60,02

Wymiary:
talia: 74 cm
biust: 90 cm
biodra: 93
udo: 55 cm
ramię: 28 cm

Tak wyglądam na dzień dzisiejszy.
Masakra...
Niech ten widok działa na mnie odstraszająco, gdy zechcę znów wyżreć pół lodówki.  W ciąży to ja może i jestem ale spożywczej.:/




6 komentarzy:

  1. Ale, że co? Że za grubo????????

    OdpowiedzUsuń
  2. I w ogóle protestuję dwa posty w jeden dzień to nie ogarnięcia są:p
    Uwielbiam takie komplementy:Ślicznie wyglądasz, jak ci sie buzia zaokrągliła, wrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  3. Grubo jak skurwesen. :/ Ja nie wiem kiedy tak mi się spuchło... Ten tekst o ciąży mnie dobił! No w życiu mi takim tekstem nikt nie rzucił. Widzisz... U mnie już nie ma tekstów, że mi się "buzia zaokrągliła", tylko albo że ciąża albo, że jak dupa gruba to gęba normalna! ;D
    PS Teraz planuję posty codziennie. Przepraszam... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie teksty o ciąży odpadają ze względu na wiek:p

      Usuń
  4. Ty gruba???
    O! Post codziennie, naprawde? Zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano gruba... :(
      Będą! Zobaczysz! ;P Może nie mega długaśne jak to mam w zwyczaju ale będą! ;*

      Usuń