niedziela, 14 maja 2017

14 maja. Demotywująca niedziela.

***
Śniadanie:
2 jajka na miękko
2 kromki chleba z masłem
herbata owocowa + 2 łyżeczki cukru

Przekąska:
Litorsal
cappucino + 2 łyżeczki cukru

Obiad:
makaron z sosem pomidorowym i tuńczykiem 1/3 porcji

Przekąska:
miseczka Nestle Cheerios

Kolacja:
2 ryżaki z masłem, serkiem topionym i keczupem
herbata owocow + 2 łyżeczki cukru
***

No i tak... Poćwiczyłam zgodnie z planem, obiadu zjadłam mało ale nie w ramach odchudzania... Atak paniki mnie dopadł. Może przez to, że wczoraj zapomniałam zażyć relanium? Cholera wie.

Pojechałam na rolki z mężusiem. Fajnie było... Ale po większym okrążeniu zrobiłam się sino-żółta na gębie, zrobiło mi się słabo i pojeżdżone. Po wysiłku typu aerobowym (wycieczka w góry, rower, bieganie, teraz jeszcze rolki, spacer w pełnym słońcu, opalanie) coś takiego mam. Robi mi się słabo, mam mroczki przed oczami, czoło, broda i okolica wokół oczu robią się czerwone, sine i blade jednocześnie.Z tego co pamiętam to od wielu latach mnie to męczy. Lekarze machali ręką i twierdzili że to nic takiego, że słabą mam kondycję i tyle, ewentualnie przesadzam, ewentualnie jestem hipochondryczką.

Straszny niedojeb ze mnie... Że też ten mój Wojtek musiał sobie takiego zjeba wziąć. Niewydolna fizycznie, z wiecznymi liszajami na różnych partiach ciała (AZS), z nerwicą lękową, deprechą, z fobią rzyganiową. No nie ma co. Trafiło Mu się jak ślepej kurze ziarnko. :/

3 komentarze:

  1. Zabijesz mnie tymi codziennymi postami:p Nie mów, że Twój Wojtek nie mad wad, może są tylko mniej widoczne niż rzyganie czy wysypka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuuurdeee nooo... Az tak zle Ci sie mnie czyta? Buuuuu...😉
      A pewnie ze ma wady, ale jakies takie, w moim mniemaniu mniejsze i mniej pojechane od moich.😜

      Usuń
    2. Czyta sie dobrze, tylko czujna muszę być!
      W Twoim mniemaniu mniejsze...mój były miał ogromny problem z moimi lękami samemu będąc alkoholikiem;)

      Usuń