środa, 17 maja 2017

17 maja. Padaaam...

***
Śniadanie:
2 kanapki z nussmilkiem
herbata + 2 łyżeczki cukru

Przekąska:
cappucino + 3 kostki cukru trzcinowego
jabłko
5-6 paluchów serowo-szynkowych

Obiad:
potrawka z kurczaka

Kolacja:
3 wafle ryżowe z Almette śmietankowym
jogurt Fantasia z musem truskawkowym
herbata owocowa + 2 łyżeczki cukru
***

Jestem wykończona... Ale mimo wszystko poćwiczyłam. Zauważyłam, że pomimo zwiększonej ilości przysiadów, nie sprawiają mi one już kłopotu. Jeszcze przedwczoraj nogi paliły mnie żywym ogniem, drżały, odmawiały posłuszeństwa, a dziś? A dziś ani nawet nie zaszczypały. Niesamowite jest ciało ludzkie i jego szybka adaptacja do nowych warunków.

A tu widoczek jaki mam idąc do pracy...
Boskooo... Mimo, że mam kawał drogi do przejścia, mimo że pod górkę, mimo że dostaję zadyszki, to uwielbiam to miejsce. :)
Widzicie jelonka? Żałuję, że mój aparat w telefonie lepiej go nie uchwycił. :(


20 komentarzy:

  1. Widzę jelonka!!!!!!
    Moze zrezygnuj z cukru, a zjedz kawałek czekolady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, no nie mogę się przekonać do niesłodkiej herbaty, czy kawusi. :/ I tak zrobiłam progres, bo słodziłam 3 łyżeczki. O_o A ilość słodkości jakie pochłaniałam... uwierz na słowo, że te kilka łyżeczek cukru dziennie to jest pikuś. Pan pikuś. ;D A do czekolady o dziwo ciągnie mnie coraz mniej. :))

      Usuń
  2. Jak tam pieknie, laka, drzewa, pagorki, a jelonka tez widze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... I jeszcze szum lasu, śpiew ptaków, ta pachnąca wilgoć o poranku... Ach... :))

      Usuń
  3. Jak tam pieknie, laka, drzewa, pagorki, a jelonka tez widze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... ta soczysta zieleń jest cudowna. :))

      Usuń
  4. Cudna zielen! I taka przestrzen...wolnosc:)Jelonka tez widze:)
    Zycze Ci wytrwalosci w podjetym wyzwaniu:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :*
      Oj, przyda się wytrwałość. Ja niestety słynę ze słomianego zapału, w dodatku wczoraj weszłam na wagę i nic, ani grama nie straciłam. Demotywujące... :/

      Usuń
    2. Ale to chyba za wczesnie na efekty?!
      Nie znam sie na dietach.Nigdy w zyciu sie nie odchudzalam.Ja kocham jesc:)Mam duzo ograniczen z powodu alergii,ale to co moge to pochlaniam:)))
      Nie waz sie codziennie.Moze co 10dni?Efekt bedzie bardziej uchwytny.Trzymam kciukasy.

      Usuń
    3. Mówiłam Ci, że jestem niecierpliwa. ;)
      Ja uwielbiam słodycze ale niestety nie jest to ani zdrowe, ani dobre. Bo ja nie mam planu na dietę i potem żreć znowu. Bardziej zależy mi na zmianie żywienia na stałe.
      Nie ważę się codziennie. Taak tylko chciałam sprawdzić... Z ciekawości. ;P

      Usuń
    4. Nerwko,za malo w tej diecie Twojej warzyw,a masz blender kielichowy?Fajne i zapychajace jest smoothie:-)
      Ja daje troszkę zielonego (jarmuż,szpinak co tam masz)banana,jabłko,lycha miodu zalewam troche woda i wciskam pól cytryny....no i juz,nawet moj gimbus to pochlania :-).
      Nie wiedze jaj w Twojej diecie a sa b.zdrowe zapychajace i małokaloryczne....
      W razie pytań,pytaj ....

      Usuń
    5. A ja tez jelonka widzę:-)No właśnie z mojego nowego lokum takie widoki będę miala na wyciągniecie ręki :-)sarenki na porządku dziennym:-)

      Usuń
    6. Niee... Po takim smoothie, to bym ze sracza pół dnia nie wychodziła. ;D
      Zazdroszczę przyszłego widoczku, u mnie póki co zmiany się nie szykują. :(
      Ale tak konkretnie to co jest złe w mojej diecie? Oprócz za małej ilości surowizny?
      Dziękuję za rady! :*

      Usuń
    7. Nerwko :ppppp
      Nie ma w Twojej diecie warzyw (pomidor salata ogorek)węglowodanów złożonych (kasze,ryz,makarony -razowy pycha)ryb,nabiału:-)))

      Usuń
    8. To tu juz dopisze :-)Co to ten nussmilk?Dwie kanapki -ok ale nie wolalabys z plasterkami dobrej szyneczki na to pomidorka i szczypiorek \rzodkiewka?Albo ugotować jajca i na kanapeczke z rzodkiewka np?Albo owsiankę,albo kasze jaglana np z suszonymi owocami?:-)

      Na drugie np.salatke choćby z tuńczykiem,albo (to miałam od dietetyczki)5 łyżek platkow owsianych zalać wrzątkiem za jakis czas ,kiedy wchlona wode zalewasz jogurtem naturalnym ,opcjonalnie lyche miodu i zjadasz
      To takie przykłady Ci podalam....
      A wafle ryżowe dietetyczka natychmiast nakazała wyrzucić z diety.To jest żarcie konkretnie przetworzone i niestety tuczące,pomimo ze niby sa fit light.....

      Usuń
    9. Nussmilk to coś podobnego do nutelli. ;)
      Pozwolisz, że napiszę dziś posta specjalnie dla Ciebie, w którym wytłumaczę dlaczego jem jak jem? Nie chcę pisać mega długaśnego komentarza, bo uważam, że faktycznie poruszyłaś ważny temat. :)*

      Usuń
    10. Nerwko kochana zezwalam a nawet chcę:-)
      A odnośnie problemów z jelitami,tez musze uwazax ...ja mam srakę na tle nerwowym,to jest masakra:-(Natomiast zawsze po brokulach itp jest m niedobrze,dlatego albo jem ociupinkę albo w ogóle,kapustę kiszona -kocham....to samo,zjem 2 lyzki ok ciut wiecej-zdychanie...
      Natomiast,mam nadzieję ze Cie nie urażę,ale za często w swej diecie sięgasz po słodkie (tez mam z tym problem ale staram się uważać)i właśnie przetworzone rzeczy.Dopóki nie interesowałam sie zdrowym żarciem,to do Glowy mi nie przyszlo,ze np.platki kukurydziane zwykle ,to przetworzone praktycznie bezwartościowe żarcie.Co nie znaczy ze uch nie mam w domu,bo jak moj Gimbus spieszy się do szkoły,no to co na szybko je?...No właśnie....Tak,że ortodoksem nie jestem..niestety tez szczegolnie tera nie mam sil na super zdrowe odżywianie,ale wiem ze sie zbiore w sobie
      :*

      Usuń
    11. Oki, czekałam na Twe zezwolenie. Będziesz mieć specjalną dedykację i pościk wyjaśniający pojawi się dziś lub jutro. :)*

      Usuń