wtorek, 23 maja 2017

23 maja. Magiczny kurz.

***
Śniadanie:
1,5 kromki z masłem i tuńczykiem

Przekąska:
jogurt Jogobella
jabłko
miseczka Cheeriosów

Obiad:
rosół z makaronem
łosoś gotowany na parze + kaszka kuskus

Przekąska:
chrupki kukurydziane
jabłko
wafle ryżowe
***

Od kilku dni mieliśmy z małżonkiem zagwostkę... Caaałe okna, telewizor, komoda, stolik (nigdy więcej przeszklonych mebli!), samochód uwalone w zielonożółtym lepkim kurzu. On ostatnio umył auto i już nadaje się znowu do mycia. Ja dziś pomyłam okna, wysprzątałam mieszkanie, bo świata Bożego nie było widać. Z telewizji się dowiedziałam co to za cholerstwo. Sosna pyli!
Mam OGROMNĄ nadzieję, że dziś pyliła ostatni raz, bo się zdenerwuję. 
Ach, no i oczywiście musiało lać, bo jakżeby inaczej. Ja jestem swoistą pogodynką. Jak umyję okna, to tego samego dnia padać musi. Sprawdzalność: 100%. ;)

Poćwiczyłam sobie, zrobiłam smakowitą rybkę na obiad i wszystko byłoby super, ale znów mnie łeb boli. Coś mam ostatnio z tą głową gorzej niż zwykle. ;P
Detoks czekoladowy nadal trwa, ale wkurza mnie, że waga stoi jak zaklęta. 
Może się popsuła?...

8 komentarzy:

  1. Ja tam bez czekolady i Coca Coli nie mogiem. Myslę, że spokojnie mogłabyś te kolacyjne chrupki i wafle zamienić na paseczek słodkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A weź mnie nawet nie kuś... Polekowy głód mnie właśnie dopadł. :/

      Usuń
    2. Coraz bardziej podoba mi się Twoje menu-Brawo Ty!!!!!
      (ja tez walczę z nałogiem czekoladowym...kocham gorzką 70% taką cieniutką z np.skorka pomarańczy albo z myśli ..:-(
      Współczuję sprzątania po sośnie :-)))Musisz sobie innych gości zaprosić:-)
      Napisalas tam wcześniej,ze nie za bardzo znasz Ch.Cornella.Ja w wieku lat 19-bylam pod dużym urokiem muzycznym szacownych zespołów z Seattle .....Nirvana,Soundgarden(Ch.Cornell),Alice In Chains i Pearl Jam....Wszyscy wokaliści juz nie żyją oprócz Eddiego z P J......:-( Po Chrisie nie spodziewałam się,naprawdę...przez ostatnie lata często puszczali go w Trójce,świetny glos ,nieustannie trasy koncertowe...a z drugiej strony wlka z uzależnieniem i depresja.....:-(

      Usuń
    3. Nerwka jest za młoda, żeby pamiętać grunge.
      Jeżeli dzięki kawałkowi czekolady, który Cię uspokoi, nie wpierniczysz trzech kanapek to schudniesz na pewno.

      Usuń
    4. Repo a to wiek nie jest żadnym wyznacznikiem przeciez :-)Można miec 20 lat i świetne rozeznanie np w zespolach z l.70:-)
      Niestety mnie czekolada nie uspakaja,a po zjedzeniu kawałka ciągnie mnie po kolejny.Dlatego rozumiem Nerwke w tej kwestii A nie każdy ma nadczynność tarczycy :-)))

      Usuń
    5. Eee, nie za młoda. ;) Słucham Pink Floyd, U2, The Police, Perfektu, Budki Suflera, itd. Po prostu jakoś ten konkretny zespół umknął mojej uwadze.
      Depresja, to straszny syf, niestety. :(

      Oj, ja jestem osobą, która nie potrafi skończyć na jednej kostce. ;D Jak jem to niemalże do porzygu. ;P Jestem zwyczajnie czekoladoholiczką. Nie mam za grosz umiaru, jeśli chodzi o słodkie... :/

      Usuń
  2. Piekne menu, nawet losos na parze - to juz szczyt zdrowia, lubie wszelkie ryby ale smaze, wiec przebilas mnie tym gotowaniem na parze, gratuluje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję. ;D Odsyłam Cię do mojego postu z 25 maja. Tam zobaczysz jak potrafię się cuuudnie odżywiać. ;PPP

      Usuń