czwartek, 25 maja 2017

25 maja. Jak swinia...

***
Śniadanie:
2 kanapki z masłem i serkiem Almette


Przekąska:
3 kanapki z nussmilkiem
3 kasztanki
Czekoladka z lidla


Obiad:
odrobina kurczaka pieczonego + kilka kęsów puree z jogurtem naturalnym

Kolacja:
bułka z masłem i miodem
***

Dzisiaj nie poćwiczyłam. Z rana dostałam wilczego apetytu na słodkie. Pochłonęłam w ciągu dwóch godzin śniadanko i "przekąskę". Zemdliło mnie cholernie i cały dzień było mi niedobrze. Jestem u szwagierki i pomagam w przygotowaniach do chrzcin. 
Nie ćwiczyłam, bo nie było kiedy, zresztą jestem tak wycięta, że szok...

5 komentarzy:

  1. Nerwko,może rób sobie bardziej treściwe śniadania,proponuje jajka ,sera białego tez nie możesz?
    Przeczytałam te Twoją przekąskę i tez mi sie mdło zrobilo :pppppp
    Najlepiej byłoby rzucić w ogóle to słodkie....uwierz kilka dni męki,a potem wolność...
    Ja nabylam wczoraj książkę pt"odważona"-głównie dlatego zeby się bardziej zmotywować,polecam,super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym wyperniczyla na początek ten nussmilk,co za cholerstwo....jedzac słodkie,za chwile robisz sie glodna znowu na słodkie :-(

      Usuń
    2. Kochana, dostałam jakiegoś napadu głodu wtedy. Nie wiem co mi odbiło ale ma to też swoje dobre strony. Na samą myśl o czekoladzie mnie mdli. ;P
      Masz całkowitą rację z tym słodkim! Pierwszy tydzień był na maksa trudny, a teraz nie jestem w stanie wypić herbaty z 2 łyżeczkami cukru, bo wydaje mi się okropnie słodka. Niesamowite jak organizm się szybko przestawia. Ale na początku głód na słodkie miałam jak narkus... dosłownie ręce mi się trzęsły i na samą myśl o czekoladzie dostawałam ślinotoku.
      No masz rację z tym nussmilkiem ale od czasu do czasu myślę, że mogę sobie na niego pozwolić, pomimo iż jest to syf. Taki mały grzeszek... ;P

      Usuń
    3. :-)
      A np.zastąpic nussyfka serkiem białym z łyzeczka miodu i orzechami albo i bez?:-)
      Te napady znane mi sa szczególnie przed @

      Usuń
    4. No w zasadzie to masz rację. Miód lubię i spokojnie mogę nussyfka nim zastąpić. :)
      Ja zobaczę jak dam radę przed okresem. :P Ale kupiłam dziś niesłodzone bakalie i mam nadzieję, że podołam. :) Przekonałaś mnie już ostatecznie do porzucenia tego badziewia, w którym króluje olej palmowy i cukier. Swoją drogą super nazwę wymyśliłaś! Nussyfek skradł me serce. ;P :*

      Usuń