niedziela, 11 czerwca 2017

10 czerwca.

***
Śniadanie:
2 kromki chleba+1,5 parówki

Przekąska:
ananas suszony

Obiad:
zupa pomidorowa z ryżem
leczo+1 kromka chleba

Przekąska/kolacja:
2 pieczone ziemniaki
sałata+oliwa z oliwek+bazylia+pomidor+rzodkiewka+ogórek
szparag (niedobre to!)

Przekąska:
3 figi suszone
1/2 szklanki coli zero (to już ostatnia, ufff...)
***


Byliśmy dziś u teściów i siostry męża. Fajniutko było. ;)
Nie ćwiczyłam, bo średnio było kiedy. 
Okresu dalej nie ma. Aż test zrobiłam. Negatywny.
Jestem trochę padnięta, bo pogoda wariuje, pełnia podkuwia i źle śpię po ostawieniu mirty. Dziś miałam pobudkę o 5.00. :/I w takich wypadkach mieszkanie w mikro kawalerce jest niekomfortowe, Wojtek ma zajęczy sen i nie chcąc go obudzić, musiałam się mocno pogimnastykować. Mysz od kompa kitrałam pod kołdrą i poduszką, żeby nie klikała za głośno. ;P

2 komentarze:

  1. Mogę sobie podać rękę z Twoim Wojtkiem,bo takze mam zajęczy sen-byle gówno i juz człowiek obudzony.
    Nerwko,ja kiedy podejrzewalam ciąze u siebie,to chyba z 4 testy kupilam(ja z tych w gorącej wodzie kąpanych)3 wyszly negatywne (za wcześnie zrobiłam).Od kilku dni bolał mnie ŻOŁĄDEK jakoś tak dziwnie -wtedy jeszcze raz zrobiłam test i dwie kreseczki :-)(test pokazał ciąze 3 dni po terminie w ktorym miałam dostać okres).
    Ty na pewno nie jestes-czasami zmiana diety u Ciebie plus wyeliminowanie leku plus pogoda-to wszystko ma wpływ na te sprawy.
    Jeszcze miałam jeden myk.Chyba w 2009 r.zwyczajnie w jednym miesiącu kompletnie nie miałam okresu-wtedy wróciliśmy z wakacji (moze zmiana klimatu miala wpływ)okres wrócił w następnym m-ci i dokladnie w takim terminie,jakbym miala m-c wcześniej.Matka natura zrobila mi psikusa.:-)
    Milej niedzieli:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... Wojtek jest bardzo wyczulony jak śpi. Najlepsze jest też to, że nie umie spać beze mnie i źle śpi w innych miejscach, niż nasze mieszkanko. ;P Po ślubie oddzielnych nocy było z 5 maksymalnie, więc śmiało to mogę nazwać jakimś nałogiem. ;D
      Ech, faktycznie. W tym miesiącu zafundowałam sobie masę zmian i organizm się zbuntował krótko mówiąc. :/
      U mnie obawy były duże, bo biorę sporo leków i nie daj Boże coś by się z tego powodu z dzieckiem stało. Wolę nie myśleć... :/
      Dziękuję, była miła. :*

      Usuń