poniedziałek, 12 czerwca 2017

11 i 12 czerwca. Nerwówka i zdychanko.

Wczoraj jadłam bardzo marnie. Mdliło mnie cały dzień, było mi słabo. Aż wstyd pisać ile ja zjadłam... Spuśćmy na to zasłonę milczenia i przejdźmy do dnia dzisiejszego.

***
Śniadanie:
2 kromki chleba z masłem i dżemem

Przekąska:
ananas suszony

Obiad:
ryba na parze z frytkami pieczonymi bez tłuszczu

Przekąska/kolacja:
figi suszone
kilka herbatników
***

Jak widać dziś też rewelacji nie ma ale jest lepiej niż wczoraj. :/

Od 3 dni nie ćwiczę, bo czuję że mam przeforsowany organizm i stąd te zaburzenia z miesiączką. I chyba dobrze to wydedukowałam, bo dziś mnie dopadło ale tak fest. Ból okropny, słabienie, mdłości i sranie z bólu. Ech i za czym ja tak "tęskniłam"? 

Bardzo uważamy z mężem, żeby nie było wpadki ale stres mam zawsze jak się spóźnia dłużej. A tu była dłuższa przerwa i zaczęłam  schizować. Bo w końcu nie ma 100% skutecznej metody anty? A jeśli jednak wpadliśmy? Leki przecież biorę! A jak zaszkodzą dziecku? No szczyt nieodpowiedzialności! O ja głupia! Koniec z tym! Celibat! Itd.

Na szczęście dostałam i jestem już spokojniejsza (chociaż sponiewierało mnie ostro). 
W necie wielokrotnie się spotykałam ze stwierdzeniem różnych lasek, że wysiłek fizyczny niweluje bolesność brzucha. Yhm... To ja jestem jakaś chyba nietypowa, bo mnie napitala tak samo! A te, które gonią do treningów w czasie "tych dni"... Oj dziewuszki, weszłybyście w moją skórę na ten dzień i byśmy pogadały wtedy o aktywności fizycznej (dystans z lóżka do wc zdaje się być maratonem!).

Za bardzo poszalałam z tymi zmianami. Za szybko, za dużo na raz, zbyt intensywnie.
Chyba trzeba zwolnić troszeczkę.

6 komentarzy:

  1. U mnie ruch fizyczny pomaga...tylko, że mnie nic nie boli " wtedy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, to na co Ci ma niby pomagać? ;P Mnie zazwyczaj nie boli, tylko napierdala przez wielkie N. i gdyby mi ktoś wtedy kazał iść na spacer, to jedyne na co bym wykrzesała siłę, to na zdzielenie w łeb pomysłodawcy tego genialnego planu.;D

      Usuń
  2. Wspolczuje ze sie tak zle czujesz, sama mam jakis problem zoladkowy, chyba jadlam za tlusto, powinnam sie troche wyglodzic, ale ja lubie jesc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, głodzić od razu. Wystarczy trochę lżej jeść przez kilka dni. ;) Apetyt to oznaka zdrowia i jeśli jest to nic tylko się cieszyć (mówię oczywiście o naturalnym apetycie, a nie turbo głodzie polekowym).

      Usuń
  3. Biedna Nerwka,przechodzlam takie tortury podczas okresu praktycznie do 20 roku życia.Siedzialam na kibelku a na nogach miednica-horror,skurcze takie promieniujace do ud...W końcu ginekolog zaproponował mi hormony-ulga niesamowita...Po urodzeniu Koguta-duza poprawa,po Bubu-w zasadzie mam sporadycznie lekkie skurcze i tyle,za to leje się ze mnie jak z cebra,ale wole to niz wcześniejsze cierpienie...
    A nie probowalas tabsów brać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bogu nie wymiotuję, bo gdybym przy mojej fobii musiała, to chyba bym się wysterylizowała. Wszystko zniosę. Ból głowy, zęba, brzucha, sraczkę, gorączkę ale jak mnie zbiera na rzygaczkę, to panika level hard. :/
      Też mnie tak rozrywa od ud. W dodatku nie wiem czemu ale przy okresie bardzo bolą mnie... STOPY. Podeszwa stóp dokładniej. I mam odcinek lędźwiowo-krzyżowy jakby skopany i ścierpnięty.
      Ciąża u mnie póki co odpada. ;) A tabletki miałam proponowane nie raz. Rok temu z bólu płakałam i mdlałam. No myślałam, że zwariuje. Wojtek zawału prawie dostał, bo mu leciałam przez ręce, język mi się zapadał, szczękościsk... No jazda była. A dyspozytorka na pogotowiu stwierdziła, że jestem logiczna i powinnam się leczyć psychicznie. ;D Jak by była wtedy na wyciągnięciu ręki, to ostatkiem sił bym jej przypierdoliła, słowo daję! ;)
      No i w desperacji i lęki przed kolejnym takim okresu poszłam do lekarki. Jak zwykle stwierdziła, że mam wszystko piękne, o idealnym kształcie. Żadnych anomalii, tyłozgięć, przodozgięć, endometrioz. Okaz zdrowia! A że napierdala... Ot taka moja uroda. ;D Nawet wykupiłam te tabletki (Belara się bodajże nazywały) ale nie wzięłam ani jednej. Naczytałam się ulotki i podziękowałam. ;)

      Usuń