poniedziałek, 5 czerwca 2017

5 czerwca.

***
Śniadanie:
2 kanapki z masłem i szynką

Przekąska: 
kilka suszonych moreli
kisiel Słodka Chwila
30 gram "zdrowych" wielozbożowych chrupek

Obiad:
trochę zupy
pulpety wieprzowe w sosie warzywnym
ziemniaki młode

Kolacja: 
2 kanapki z masłem i dżemem (niskosłodzonym)
***


Poćwiczyłam, wymęczyłam się, ugotowałam kuleczki mięsne, a wieczorem byliśmy u teściowej.
U mnie w końcu się uspokoiło i śpię normalnie. Nie ścina mnie tak jak po mirtazapinie, ale zasypiam, wilczego głodu już nie ma, zawrotów głowy też nie, lęki dzięki Bogu nie są większe, niż zwykle. Wydaje mi się, że najgorsze minęło. ;)

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. PS. mam dredy, ze swoich wyszły krótkie dosyć, więc mam doczepione dredy z włosów psich do swoich, są tańsze niż ludzkie:p

      Usuń
    2. Serio są psie dredy? No nie miałam pojęcia. ;D
      I na całej głowie dredy masz?

      Usuń
    3. na całej:) dredy są ludzkie, psie i tworzywo sztuczne, mnie moja " fryzjerka" skręca z pasm włosów. Jak jesteś na fb to ja jestem Kasia Żyrafa, se zobaczysz.

      Usuń
    4. Ni mam twarzoksiążki. ;P Taki dinozaur jestem. ;D
      No... Powiem Ci, że oryginalna z Ciebie osóbka. :)

      Usuń
    5. Nie pytaj, tylko ślij! Ja nie ośmieliłam się prosić. ;)

      Usuń
  2. Nie ma to jak dobrze sie wyspac, od razu dzien lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... Bezsenność męczy mnie od bardzo dawna. :( Gdyby nie leki, to bym jak zombie była.

      Usuń
  3. No i nadrobiłam wszystko posty,czekam na brawa :-))))
    Super,ze udalo Ci się wyjść z tego leku.Raz w zyciu brałam przez pól roku psychotrop,wychodziłam z niego stopniowo zmniejszając dawkę i tez lekko nie było,duszności,zawroty głowy,kolatania serca,to trwali oj.tygodnia....Nigdy więcej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Jestem z Ciebie dumna! ;) BRAAAWOOO!!! :D
      No czasami niestety bez psychotropów ani rusz. U mnie nie wiem czy udałoby się coś zdziałać bez leków. Szczerze w to wątpię. :/

      Usuń
    2. Dzięki za brawa:-)
      Oj wiem,wiem ze tak jak i moja znajoma musisz zażywać pewne leki,aby móc żyć a nie wegetować z lękami itp....(tez to miałam)ja tylko napisałam to w kontekście swojej osoby,że nigdy więcej...

      Usuń
    3. Też wolałabym nie brać niczego. Broniłam się od antydepresantów rękami i nogami, bo pamiętałam jak "przyjemnie" się z nich schodzi ale w pewnym momencie nie było już innej opcji. Bałam się tych prochów bardzo, ale gdy porównam swój stan sprzed roku do tego co jest teraz... No nie ma porównania. Była wegetacja i mordownia. :/

      Usuń
    4. Wierzę Kochana Nerwko:*
      Widzisz sama ze te leki pozwalają Ci w miarę normalnie żyć....a na to nie ma ceny....
      Mam na uwadze taki super utwór,który od miesiąca jest absolutnym moim nr 1 (moze Ci się spodoba)za chwilke podesle Ci linka,a nuż Ci podejdzie?:-)

      Usuń
    5. Bardzo chętnie.:) Przesyłaj Owocku!

      Usuń
    6. Wzruszam sie niemal do łez,kiedy slucham tekstu...Ray znany mi jest b.dobrze,bo zakochałam sie w płycie,która zagrał z Genesis chyba w 95/96 roku...Niepowtarzalny klimat :)
      https://www.youtube.com/watch?v=4PYLFzRHj8E

      Usuń
    7. Wow... Ciary są ostre... Dzięki za piękny utwór! Zdecydowanie moje klimaty. :)*

      Usuń
    8. O super,ze Ci podszedł:-)Widzę,że wrażliwość muzyczną mamy podobną:-)
      Jak chcesz cos w podobnych,daj znac podesle linki na maila :-)

      Usuń
    9. Pewnie! Prześlij! Chętnie posłucham. :)

      Usuń