wtorek, 18 lipca 2017

18 lipca. Fryzjer! :)

Teściówa namówiła mnie na miodowy kolorek włosów i w zasadzie... jest ładnie! :)
Fryzjerka trochę pojechała z krótkością i pierwsze słowa Wojtka jak mnie zobaczył, to:

-Ooo, jaki ładny chłopczyk!

;D To mówi samo za siebie. Ale włosy troszkę podrosną i będzie cacy. Tzn. jest OK ale mogła mnie ciut mniej opitolić. :)
Mamunia-Teściowa też zadowolona ze swojej metamorfozy. No, przynajmniej mi się nie przyznała, że jest coś nie tak. :)

Lubię siebie w krótkiej fryzurze.
Zawsze dopasowywałam się do otoczenia, chciałam wtapiać się w tłum, być niezauważalna. Rodzina wpajała nam z siostrą, że włosy to atrybut kobiecości.

-Nie macie cycków, zgrabnych nóg, ale włosy macie chociaż ładne. 
-Brzydko wam będzie w krótkich. 
-Do krótkich to trzeba mieć ładną twarz. 
-Nie farbuj! Zniszczysz włosy! Będziesz żałować!
-Nie tnij! Będzie ci brzydko! 

Tak nam mówiono... Ale w wieku 27 lat, w momencie rzutu depresji miałam dość. Chciałam radykalnej zmiany. Z gęstych, długich włosów, zrobiłam krótkie cięcie. Szok!
Najlepsze, że moja 20 lat starsza siostra też poszła w moje ślady i z całe życie długich ścięła na krótko. ;P
No i tak od roku mam krótkie.
Czasem tęskno patrzę na dziewczyny z długimi, ale zaraz sobie przypominam, że ja swoje i tak w 99% nosiłam w bardzo ciasnym kucyku, ulizane do tyłu. Suszenie zajmowało mi 30 minut, a każde wstanie z łóżka kończyło się efektem jakby piorun mnie poraził w głowę. Prostowanie to kolejne 30-40 minut było.
Teraz suszenie zajmuje mi 1,5 minuty, ułożenie do 3 minut max. Prostownica? Od wielkiego dzwonu, a przeprostowanie zajmuje mi około minuty.
Wygoda ogromna!
Czasem tylko tak sobie myślę, czy nadal podobam się temu mojemu Wojtkowi jeszcze...

Dla zainteresowanych, prosiątko żyje, ma się dobrze! Jutro ostatni dzień lekarstw!!!
Juuuupiiii!!! ;D
Aaa, no i dziś też poćwiczyłam. Jestem wielka normalnie. ;)

Ooo i jeszcze jedno. Na YT obserwuję młodziutką dziewczynę Wiktorię (link do jej kanału). Zmaga się ona z zaburzeniami psychicznymi. Mądrze prawi i podoba mi się jej kontent.
Dołączyłam nawet do jej nowej akcji.
Bardzo słuszna idea!



23 komentarze:

  1. O tak, krotkie wlosy to wygoda. A Twoj Wojtek przeciez Cie skomplementowal mowiac 'ladny chlopczyk' jestem pewna ze wygladasz bardzo ladnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej weź... Bo coraz bardziej go podejrzewam o gejowskie zapędy. ;D

      Usuń
    2. Wesola jestes, ja jak obcinam wlosy to mowie do fryzjerki zeby mnie obciela na grzecznego chlopca i poganiam ze jeszcze krocej i jeszcze krocej.

      Usuń
  2. A ja zawsze długie,no kiedyś ścięłam do brody i jeszcze przed wyjściem od fryzjera żałowałam Haha.Jest z nimi roboty to fakt ,ale da się przeżyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mega ciężkie włosy... Jest ich baaardzo dużo, są gęste, grube i jeszcze się france falują. No jakbym chciała sensownie wyglądać w nich, to godzinna dziennie, ew. co drugi dzień wyjęta z życiorysu. Mnie się nie chce. I tak jestem brzydka. ;P

      Usuń
  3. U mnie też grube,ciężkie itp,jak mnie się nie chce to niedbale w koka zaplacze i już😃Stara tata, z tego co pokazałaś to ładna z Ciebie kobitka😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Posdrowienia z ólicy hasartofej - dozobaczyska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He?... Ale że o co chodzi?... ;P

      Usuń
    2. To stalker Rybki, sra u wszystkich

      Usuń
    3. Aaa... Dzieki za info.😒

      Usuń
  5. Nerwka, co u Ciebie? Ok? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. ok kochana, dużo się działo, ale już wróciłam! :*

      Usuń
  6. Mnie wlasie proste zajmowaly duzo czasu, bo mialo byc rowniutko a tu kazdy panie w inna strone. Co rano trza bylo prasowac, a ja nawet koszul nie prasuje. ;)
    A ze ladnemu we wszystkim ladnie wiec na pewno ci slicznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Dziękuję! ;D
      Ja prasować muszę, bo mam męża pedanta (nie mylić z pedałem;P).

      Usuń
  7. Żyjesz Nerwko?A może Cie wywiało na wakacje i wylegujesz sie na jakies plaży?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyję! Na plaży się żadnej nie wylegiwałam, wakacji tyż nie było. ;)
      Ale wróciłam. :*

      Usuń
  8. Nerwko co u Ciebie?Nagle tak zamilklas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest OK, luknij na nowego pościka! :*

      Usuń
  9. Żyje i sie obija:)
    Moja droga, jak sie ma bloga to się go pilnuje i wypierdzi chociaż trzy kropki na tydzień.
    Patrz na Rybkę i ucz się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam...
      Będę pierdzieć częściej! ;) :*
      Rybka, to blogowa wyga, gdzie mi tam do niej! ;D

      Usuń